To pierwsze wydziergane przeze mnie skarpeciorki. W gruncie rzeczy robi się je całkiem łatwo i szybko, trochę się pogubiłam przy pięcie, ale jakoś doszłam i mówiąc nieskromnie efekt całkiem mnie zadowala:)
Włóczka Sportivo, druty skarpetkowe nr 2,5. Włóczki zostało tyle, że jeszcze na małe kilkuletnie stópki spokojnie możnaby wydziergać parę skarpet.
Skarpetki piękne Ci wyszły. Fajne są te włóczki Sportivo. Właśnie przed Sylwestrem złożyłam w Twoim "Zamotanym" sklepiku zamówienie na te skarpetkowe włóczki. Są one rzeczywiście wydajne. Pozdrawiam cieplutko :)
fajnie, takie męskie wyszły. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSkarpetki niezwykle urocze ! ;) są super !
OdpowiedzUsuńpiękne skarpeciochy! a ja właśnie dziś robiłam przymiarki do zamotanych zakupów i sportivo też mam w planach :)
OdpowiedzUsuńsuper skarpety, ja się jeszcze nie odważę na samodzielnie zrobione skarpetuchy...
OdpowiedzUsuńUlka szczęśliwego Nowego Roku dla całej Twojej rodzinki :)
Ameise
Skarpetki piękne Ci wyszły. Fajne są te włóczki Sportivo. Właśnie przed Sylwestrem złożyłam w Twoim "Zamotanym" sklepiku zamówienie na te skarpetkowe włóczki. Są one rzeczywiście wydajne. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuń[welniaczki.blox.pl]